Złota skała Kyaiktyio

Kyaiktyio balansuje nad przepaścią. Wystarczyłoby lekkie pchnięcie dłoni, by z łoskotem stoczył się w dół. Ale któż ośmieliłby się dotykać Świętej Skały inaczej niż z najwyższym szacunkiem i czcią? Wszak jest w niej skryta niezwykłą relikwia – włos samego Buddy.

Marzenie pielgrzymów - zdjęcie pod Kyaiktyio.

Marzenie pielgrzymów – zdjęcie pod Kyaiktyio.

Kyaiktyio – historia zaklęta w opowieści

Wedle legendy powstanie tego miejsca jest związane z postacią pustelnika, który dostawszy włos Buddy nosił go w węzełku z własnych włosów. Gdy zaś spotkał króla Tissa ofiarował mu go, nakazując jednocześnie schować relikwię w stupie wybudowanej na skale przypominającej kształtem głowę świątobliwego męża. Musiała to być wyjątkowo nieregularna głowa.

Kyiaiktyio o poranku.

Kyiaiktyio o poranku.

Pamiątką tego wydarzenia jest nazwa skały pochodząca z języka Mon i będąca zniekształceniem słowa Kyaik-ithi—yo. Słowo „Kyaik” oznacza „pagoda”, „yo” – „dźwigać głowę pustelnika”; natomiast słowo „ithi” w języku pali (w jakim zapisywano pierwotnie buddyjskie teksty) oznacza pustelnika. Całość nazwy można zatem przetłumaczyć jako: „pagoda dźwigająca głowę pustelnika”.

„Niewielu ludzi przekracza na drugi brzeg. Większość jedynie ugania się tam i z powrotem po tym na którym są.”

Budda

Każda świeczuszka to osobna modlitwa.

Każda świeczuszka to osobna modlitwa.

Modlitwa nad przepaścią

Mimo że stupa skrywająca włos Buddy ma niewiele ponad 7 metrów, jest jednym z trzech najświętszych miejsc w Birmie (po pagodzie Shwedagon w Rangunie i posągu Mahamuni w Mandalay). Wedle podań została zbudowana już za czasów Buddy, 2400 lat temu. Obok złotego głazu, delikatnie – by nie zburzyć chwiejnej równowagi – modlą się mężczyźni.

To chyba jedyne miejsce na świecie, gdzie delikatnie poruszając bryłę pagody można pod nią przeciągnąć nić. Choć wydaje się, że dodatkowe kilka kilogramów czy silny wiatr mogą osunąć kamień w dół przepaści, to jednak od wieków trwa na swoim miejscu.

Modlitwa przy Kyiaiktyio.

Modlitwa przy Kyiaiktyio.

Przymknięte oczy, wargi półgłosem szepczące święte słowa. Za nimi kobiety (im dotknąć skały nie wolno) cicho proszą Buddę o błogosławieństwo i pomyślność dla dzieci. Wokół stupy trwa mrówcza pielgrzymka. Z dalekich wiosek, z odległych miast, przybyli tutaj, by choć raz dotknąć złotej Kyaiktyio, spojrzeć na widomy znak mocy Buddy.

Stupa na szczycie Kyaiktyio.

Stupa na szczycie Kyaiktyio.

Droga do Złotej Skały

Aby tu dotrzeć można wsiąść do ciężarówki, lub przez kilka godzin podążać dzisięciokilometrową drogą wiodącą granią wzgórz. Mijając po drodze chaty i pola przyrośnięte do stoku. Wzdłuż drogi, na drewnianych podestach stoją gliniane naczynia z wodą. Codziennie zmienianą. Między pracą w polu, nakarmieniem dzieci, oporządzeniem zwierząt trzeba pójść do rzeki, nabrać ciężki kubeł wody i przejść kilka kilometrów, by wlać ją do glinianego dzbanka.

W okolicy jest kilka innych świętych kamieni.

W okolicy jest kilka innych świętych kamieni.

Spragniony nigdy nie pozna swego dobroczyńcy. Nigdy się nie spotkali, nie wymienili powitania, nie wiedzą nic o sobie. Z wyjątkiem tego, że skoro ktoś wędruje w imię Buddy, to trzeba mu pomóc. I że każdy choć raz w życiu jest pielgrzymem. Raz do roku podczas pełni księżyca w miesiącu Tabaung (marzec) góra zdaje się płonąć, oświetlana tysiącami świec ofiarowanymi przez wiernych.

Podczas wielogodzinnych modlitw, niektórym udaje się zobaczyć odbicia kolorowych płomieni na wizerunku Buddy. To widomy znak pomyślności, darowany tylko nielicznym…

Słowa Buddy

Jednak bez względu na to kiedy tu dotrzesz – będziesz pod wrażeniem duchowości tego miejsca…

„Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.”

Budda

Przeczytaj o wstępowaniu dzieci do nowicjatu w Birmie.
O podróży przez Birmę z malutkimi dziećmi przeczytasz na Planecie Kobusów.


(c) AfrykAnka.pl

Może Cię zainteresuje...

Zostaw komentarz