Tunezyjska kuchnia to smaki różnorodne, łączy bowiem wpływy śródziemnomorskie, bliskowschodnie i europejskie. To fascynująca kulinarna podróż!
Spis treści:
Kuskus – podstawa kuchni
Będąc tutaj, nie można odmówić sobie przyjemności spróbowania kuskusu, drobnej kaszki pszennej będącej podstawą większości dań. Pochodzi on z kuchni berberyjskiej, a jako że każda gospodyni przygotowuje go inaczej, notuje się aż 300 sposobów jego przyrządzania!
Do najpopularniejszych należy kuskus z baraniną, rybami, pikantnymi kiełbaskami lub jagnięciną i warzywami oraz briku – rodzaju trójkątnego pieroga smażonego na głębokim oleju z nadzieniem warzywnym, mięsnym, dodatkiem tuńczyka i lekko ściętego jajka na miękko.
Ostra harissa
Królową tunezyjskich przystawek jest harissa – piorunująca mieszanka suszonej czerwonej papryki, pomidorów, oliwy z oliwek, soli i niekiedy ziół. Podaje się ją przed głównym daniem dla zaostrzenia apetytu i wzmocnienia organizmu.
Tunezyjczycy wierzą też, że pomaga odkażać drogi oddechowe. Zgodnie ze zwyczajem należy jeść umoczony w harissie kawałek bagietki lub podpłomyka: niebo w gębie dla miłośników ostrych smaków i przedsionek piekła dla tych, którzy ostrej kuchni nie lubią.
Dania główne
Na amatorów zup czeka typowo tunezyjska szorba (gotowana na kurczaku z dodatkiem makaronu lub ziaren jęczmienia) oraz lalabi – gęsta zupa z cieciorki przygotowywana z baraniną, grzankami, świeżą kolendrą, polana harissą. Wreszcie obiad byłby niepełny bez sałatki.
Salade tunisienne (sałatka tunezyjska) to firmowe danie kraju robione na bazie pomidorów, ogórków, sałaty, oliwek i obowiązkowo położonego na wierzchu tuńczyka w kawałkach. Natomiast podstawą salade mechouia są grillowane pomidory i papryka, czosnek, kapary i oczywiście także tuńczyk.
Tunezyjczycy do mistrzostwa opanowali przyrządzanie ryb i owoców morza, warto więc skusić się na spróbowanie poisson komplet, czyli talerza różnych rybek, krewetek i kałamarnic podawanych z frytkami, pomidorami i jajkiem lub też kalmarów smażonych w cieście.
Smak słodkości…
Arabskie desery to poezja smaku. Poza tradycyjną chałą i bakławą (rodzaj ciasta z orzechami i migdałami) absolutnym hitem są daktyle. Jesienią podaje się je na surowo, przez cały rok są serwowane z marcepanem, ciastem oraz jako mus ze zmiksowanych daktyli ze śmietaną.
I choć jest to prawdziwa bomba kaloryczna, trudno im się oprzeć. Firmowym daniem Kairuanu są makroudh – kruche ciasteczka daktylowe w kształcie rombu, zaś na południu kraju warto skusić się na „rożek gazeli” – ciasteczko wypełnione siekanymi orzechami zapiekanymi w miodzie. Pychota!
To wszystko należy popić kawą z maleńkich szklaneczek lub herbatą miętową z orzeszkami pinii. Wspólne picie herbaty to cały rytuał, który w połączeniu z paleniem sziszy może przeciągnąć się do kilku godzin. Ale czyż urok życia nie polega na delektowaniu się nim w gronie przyjaciół?
Targ w Menzel Temime
Co wtorek w Manzil Tamim (fr. Menzel-Temime) na Cap Bon (niedaleko Hammamet) odbywa się targ. Piętrzą się owoce, stosy papryki, kunsztownie poukładane zasieki z pęczków marchwi i pietruszki, barwne wzgórza oliwek, kopczyki jabłek i gruszek.
U mnie najtaniej, najlepszy towar! Migają drobne między spracowanymi dłońmi, w oku błysk emocji, gdy wypatrzy się tańszą marchew, uśmiech przy szczególnie smacznych oliwkach lub wręcz przeciwnie, oburzenie na twarzy, gdy towar mniej świeży. Warto się wybrać na ten targ (lub dowolny inny!) by poczuć klimat prawdziwego życia.
Zdjęcia do tego wpisu są autorstwa mojego oraz Krzysztofa Kobusa / TravelPhoto.pl
Relacja z naszych podróży po Tunezji jest na portalu Planeta Kobusów: pierwszy wyjazd oraz drugi wyjazd. Masa inspiracji i praktycznych podpowiedzi!
Przeczytaj o sekretach tunezyjskich drzwi i kołatek.
(c) AfrykAnka.pl
Podoba Ci się ten wpis?
Będzie mi miło jeżeli postawisz mi kawę. Serdecznie dziękuję!