Koszt wyjazdu do USA – podsumowanie 2019 r.

Zniesienie wiz do USA to okazja, by zacząć planować tu podróż. Jaki jest koszt wyjazdu do Ameryki? Wprawdzie marzenia są bezcenne, ale ich spełnienie zwykle odbija się na kartach kredytowych. Postanowiliśmy zatem podliczyć ile kosztował nas wyjazd do USA?

Czas podróży: 33 dni (kwiecień/maj 2019) w składzie 2 dorosłych + 2 nastolatków (bilety już dorosłe niestety!).

Bliskość przyrody - bezcenna!

Bliskość przyrody – bezcenna!

Po podsumowaniu wyszło nam ok. 37 780 zł. Gdyby bawić się w statystykę wydaliśmy ok. 9445 zł na osobę. To koszt łączny wyjazdu ze wszystkimi wydatkami. Co złożyło się na tę kwotę?

Koszt wyjazdu – zestawienie wydatków:

Wizy amerykańskie – 4 x 160 $ = 640 $
Bilety lotnicze Waw-Lax-Waw – 4 x 2080 zł = 8320 zł
ubezpieczenie biletów lotniczych – 280 zł
ubezpieczenie na wyjazd – 1600 zł
wynajem auta (Chevrolet TAHOE) – 1940 $
paliwo (na 5280 mil czyli 8500 km) – 929 $
karta wstępu do parków narodowych – 80 $
Inne wstępy (parki stanowe, Indian) – 581 $
noclegi – 243 $
jedzenie i picie – 1484 $
ekwipunek (namioty, kuchenka, etc) 467 $
pamiątki – 316 $
ubrania / elektronika / inne – 578 $

Łącznie: 10200 zł + 7258 $

Szczegółowe zestawienie kosztów.

Szczegółowe zestawienie kosztów.

Wydaliśmy więcej niż planowaliśmy na paliwo (cena za galon wynosiła od 3,15 $ do 4,80$ – w Kalifornii było zdecydowanie najdrożej). Przekroczyliśmy także zaplanowany budżet na jedzenie, choć w restauracjach / barach szybkiej obsługi byliśmy zaledwie kilka razy.

Zwykle gotowaliśmy samodzielnie, ale warto poznać też lokalne smaki!

Zwykle gotowaliśmy samodzielnie, ale warto poznać też lokalne smaki!

Czasem szkoda nam było czasu na gotowanie i woleliśmy kupić coś gotowego, a poza tym: owoce, warzywa, lody, picie (chłopaki pokochały Dr Pepper!) – na to wszystko pieniądze szły jak woda. A o tego słynne kalifornijskie wina… Przecież nie odmówimy sobie szklaneczki do kolacji. O urodę życia warto dbać! 😉

Część ekwipunku wzięliśmy z Polski ze sobą (śpiwory Fjorda Nansena uratowały nam życie, bo w kwietniu w Arizonie i Utah bywa ZIMNO!!!). Nie trzeba brać też masy ubrań – za kilka dolarów mieliśmy wszystko uprane i wysuszone 🙂

Część sprzętu dokupiliśmy na miejscu – posłuży na kolejnych wyprawach. Kupione na wyjeździe buty, koszulki, bluzy są teraz nie tylko miłą pamiątką, ale też przydały się w podróży.

Śpiwory wzięliśmy ze sobą - ciepło w nocy to podstawa!

Śpiwory wzięliśmy ze sobą – ciepło w nocy to podstawa!

Nocowaliśmy głównie pod namiotem (a nawet dwoma!) korzystając z bezpłatnych terenów do biwakowania. Uwielbialiśmy tę bliskość przyrody i klimat przygody! Koszty noclegów podbiło nam głównie Las Vegas (60 USD), noclegi w parkach narodowych oraz trzy noce na polu z ciepłymi prysznicami i WiFi (gdzie noc kosztowała 20 USD, ale pogoda się załamała, musieliśmy odpocząć, a ciepły prysznic i toaleta były cudownym luksusem). Wstępy do parków stanowych kosztowały zwykle 10-20$ za auto.

Koszt wyjazdu obniżały biwaki - za to jakie widoki rano!

Koszt wyjazdu obniżały biwaki – za to jakie widoki rano!

Noc w motelu na Route 66.

Noc w motelu na Route 66.

W dwóch parkach Indian wzięliśmy miejscowych przewodników: za zwiedzenie z nimi Kanionu de Chelly zapłaciliśmy 300 USD (jazda autem Boba po rzece w kanionie była niesamowitym doświadczeniem), na terenie Hopi zapłaciliśmy przewodnikowi 150 USD (pokazał nam głównie słynne ryty naskalne oraz przespacerowaliśmy się przez Old Oribi).

Przygoda w Kanionie de Chelly.

Przygoda w Kanionie de Chelly.

Czy można było zrobić to taniej? Na pewno. Obniżysz koszt wynajmując wcześniej auto (nawet rok wcześniej!), biorąc większość ekwipunku z Polski, można też oszczędzić na jedzeniu (i piciu!). No i nie ma już wiz 🙂

Jak jednak uczy doświadczenie: czasem nie warto taniej. Na pewno nie warto oszczędzać na ubezpieczeniu, bo może to być wasza NAJDROŻSZA wyprawa. Warto planować wyjazd (i wydatki) tak, byśmy korzystali z życia i mieli jak najwspanialsze wspomnienia!

Pamiętnik z wyprawy - super pamiątka!

Pamiętnik z wyprawy – super pamiątka!

Nie mogliśmy się też oprzeć zakupowi pamiątkowych tablic rejestracyjnych: wydaliśmy na nie jakieś 80$ i nie żałujemy ani centa (są teraz ozdobą korytarza w naszym dom).

Porównując koszty wyjazdu indywidualnego z ofertami biur podróży pamiętajcie, że w tym zestawieniu nie ma podliczonych dziesiątków godzin na przygotowanie wyjazdu. Setek przeczytanych stron i robionych z nich notatek, by wiedzieć gdzie czego się spodziewać. Choć Stany są świetnym miejscem do improwizacji, to niektóre rzeczy (wynajem auta, noclegi w parkach narodowych) zdecydowanie lepiej wcześniej zaplanować.

Życzę Wam wspaniałych podróży przez świat i… zdobycia Dzikiego Zachodu! Więcej opowieści ze Stanów znajdziesz w naszej książce „USA. Droga 66 i Dziki Zachód” do kupienia z autografem w naszym sklepie Namib.pl

Relacja z naszego wyjazdu przez USA jest TUTAJ.
Przeczytaj o Bagdad Cafe – jednym z legendarnych miejsc na Route 66.


(c) AfrykAnka.pl

Może Cię zainteresuje...

Zostaw komentarz