„Wildlife of Southern Africa” – Vincent Carruthers

Odkąd zostałam przewodniczką po Afryce, książka „Wildlife of Southern Africa” stała się moją biblią. Przez kilka lat podróżowałam z wydaniem z 2008 roku, niedawno kupiłam najnowszą edycję z 2016 roku. Zawiera opis aż 2000 roślin i zwierząt!

Po lewej poprzednie wydanie, po prawej - nowa wersja.

Po lewej poprzednie wydanie, po prawej – nowa wersja.

Wildlife of Southern Africa – najlepszy przewodnik!

Główna różnica to dodanie w nowej edycji mapek pokazujących gdzie możemy spotkać dane zwierzę lub roślinę, co jest ułatwieniem przy identyfikacji. Ja czasem jeszcze doklejam sobie listki lub dorysowuję rośliny, których w publikacji nie ma a które spotykam na szlaku i dopisuję różne ciekawostki. Niesamowite, ile można się dowiedzieć o mitologii i historii z samych nazw przyrody!

Wydanie 2008 - bez map z dopiskiem o ropusze :)

Wydanie 2008 – bez map z dopiskiem o ropusze 🙂

Wydanie 2016 - z mapami.

Wydanie 2016 – z mapami.

Dlaczego ta książka mnie tak zachwyciła? Przede wszystkim – bo jest to kompletne wprowadzenie do bogatego świata przyrody z Afryki południowej. Poza ssakami i ptakami znajdziemy tu także opisy drzew, kwiatów ale też żab, motyli, pająków, węży, ryb a nawet grzybów i traw!

"Wildlife of Southern Africa" świetnie wprowadza w świat ptaków!

„Wildlife of Southern Africa” świetnie wprowadza w świat ptaków!

Insekty, motyle - warto wiedzieć, co w sawannie piszczy!

Insekty, motyle – warto wiedzieć, co w sawannie piszczy!

Jaszczurki - gwarantowane towarzystwo na campach!

Jaszczurki – gwarantowane towarzystwo na campach!

"Wildlife of Southern Africa" to dzieło zespołu profesjonalistów.

„Wildlife of Southern Africa” to dzieło zespołu profesjonalistów.

Bardzo kochałam poprzednie wydanie: z tą książką przeżyłam wiele wspaniałych wypraw i trochę przygód. A to zmokła w aucie i musiałam ją potem prasować, a to zmoczyła ją mgła na Górze Stołowej, a to przywiozłam w niej trochę piasku z Namib. Samo życie!

Prasowanie książki...

Prasowanie książki…

Śniadanie przed safari czyli afrykańska dieta cud!

Śniadanie przed safari czyli afrykańska dieta cud!

Książka wyjechała na 17 wypraw i na szczęście jest bardzo porządnie wydana: szyta i klejona więc mimo długiego używania nie rozpadła się. Aby przedłużyć jej życie obkleiłam brzegi okładki przeźroczystą taśmą. Pomaga!

Botswana, podczas rejsu po Chobe.

Botswana, podczas rejsu po Chobe.

Co ciekawe dzięki tej publikacji poznałam Marię Geremek z „Make a change„. Gdy Johan, przewodnik w AfriCat zobaczył pracowicie przeze mnie wypisane polskie nazwy ptaków powiedział, że miał kłopot, gdy Maria przyjechała z młodzieżą, bo nie znali polskich nazw. Obiecałam, że na kolejny wyjazd  pożyczę jej mój egzemplarz i faktycznie, kilka miesięcy później Maria pojechała z tą książką. Bardzo się im przydała!

Nową edycję książki kupiłam w internetowej księgarni ENBOOK.pl – znajdziecie tu dziesiątki książek przyrodniczych (a także z innych dziedzin!). W 2020 ta książka kosztowała 67 zł (w Afryce cena jest droższa!).  A tu znajdziesz spis moich książek – trochę się tego już uzbierało! W 2021 będą kolejne premiery!

Jeśli szukacie pomysłu na książkę jako prezent dla miłośnika Afryki zajrzyjcie do przewodników w ENBOOK lub do naszego sklepu internetowego.


(c) AfrykAnka.pl

Może Cię zainteresuje...

Zostaw komentarz