Pareo w podróży – 13 powodów by je zabrać

Od wielu, wielu lat pareo jest moim nieodłącznym towarzyszem wszelkich wyjazdów. To pierwsza rzecz, którą pakuję na wyjazdy do Afryki! Prawdę mówiąc na wyjazdy po Polsce też je zabieram ze sobą…

Czym jest pareo?

To po prostu kawałek tkaniny, miękki i długi na ok. półtora metra. Jego inne nazwy to multichusta, w Kongo nazywany liputa, w Zambii chitenge, na Zanzibarze – kanga. Z tym, że te oryginalnie afrykańskie kangi są sztywniejsze i często ozdobione np. zdjęciem kandydata w politycznych wyborach, albo sentencjami typu: Dobroć nigdy się nie psuje albo Wszyscy jesteśmy pasażerami, Bóg jest kierowcą.

Kiedyś w Kenii widziałam zabawną książeczkę pt: 100 zastosowań pareo. Były tam pomysły typu nosidełko dla dziecka, kocyk piknikowy lub zwrócenie uwagi pilota awionetki 😉 Do tylu wykorzystań jeszcze nie doszłam, ale poniżej garść sprawdzonych wielokrotnie pomysłów.

Sukienka Gdy kończysz kąpiel i masz ochotę na coś przewiewnego – kawałek tkaniny sprawdza się idealnie. A jak zapomniałaś ręcznika to możesz się tą tkaniną wytrzeć. Wyschnie błyskawicznie!

Spódnica Jak rano człowiek wstaje zaspany, to czasem nie ma głowy by szukać spodenek. A czasem spodenki jeszcze nie wyschły po praniu. Albo po prostu: fajnie założyć coś innego.

Szalik
Bo w Afryce bywa zimno, a czasem upiornie zimno! I wtedy motasz je na szyi i jest trochę cieplej.

Elegancki element stroju Nadający egzotycznego kolorytu, do narzucenia niedbale przez ramię lub owinięcia mniej eleganckiego polara. No i fajnie wychodzi na zdjęciach 🙂

Okrycie włosów W krajach, gdzie kobiecie nie wypada wystawiać fryzury na widok publiczny, możesz ją łatwo schować pod tkaniną.

Podkładka na głowę Gdy musisz przenieść walizkę albo worek z drewnem. Stara metoda Afrykanek do noszenia ciężkich rzeczy to umieszczenie ich na głowie. I wtedy pareo jest idealną podkładką.

Podkładka pod sprzęt Jedziesz kolejną godzinę autem, czasem ciężko trzymać aparat wprost na kolanach, a niekiedy tego sprzętu jest naprawdę sporo. I wtedy część układasz na pareo. Od razu wygodniej!

Prześcieradło / lekkie przykrycie Dla dzieci i dorosłych. Do stosowania praktycznie w każdych warunkach. A jak w pareo zawiniesz polar to masz wygodną poduszkę. Na zdjęciach moje ulubione pareo w serduszka i śpiący Staś 😀
Ochrona od słońca Gdy siedzisz od słonecznej strony i jedziesz kolejną godzinę w upale. Albo gdy stoicie i czekacie, aż lew się obudzi, a jak wiadomo lwy to straszne śpiochy! Wtedy kawałek tkaniny w oknie bardzo poprawia komfort życia!

Pareo jako zasłona.

Pareo jako zasłona.

Osłona fotela od słońca!

Osłona fotela od słońca!

Namiastka prywatności Pareo przyda się w łazience (bo nie zawsze są w nich drzwi), albo w oknie namiotu (by był przewiew, a jednocześnie by cały obóz nie oglądał jak się przebierasz).
Obrus Czasem chcesz, by wasza kolacja była bardziej romantyczna. Albo żeby obóz fajniej wyglądał na zdjęciach. Albo po prostu: masz ochotę na odmianę.
Lokalizator Gdy masz pareo w rzucającym się w oczy kolorze, można umówić się z grupą, że jak nim machasz albo wisi przywiązane do auta – to znaczy, że nadszedł czas zbiórki. To znacznie wygodniejsze, niż wołanie do siebie na pustyni!

Lodówka podróżna Serio: regularnie wykorzystuję pareo do ochrony lodu przed słońcem! W praktyce wygląda to tak:

Jak więc widać po powyższym zestawieniu – zwykły kawałek tkaniny sprawdzi się w każdej podróży (dalszej i bliższej)!

Przeczytaj więcej o historii popularnego afrykańskiego wzoru dashiki, o symbolice tkanin kente z Ghany i o nadrukach na kangach w  artykule Fundacji Edukacji Wielokulturowej. Planujesz kupić kangę na targu? Poczytaj jak się targować! (Ale zachowaj umiar w negocjacjach!)


(c) AfrykAnka.pl

Może Cię zainteresuje...

Zostaw komentarz