Oryksy na pustyni Namib.

Namibia – 10 zwierząt wartych spotkania

I gdzie je znaleźć!

W Namibii zobaczysz całą masę wspaniałych zwierząt. Możesz wyruszyć w poszukiwaniu wielkiej piątki, pustynnej piątki albo… brzydkiej piątki! W tym zestawieniu pokazujemy wam kilku niezwykłych mieszkańców, których warto wypatrywać podczas podróży. Ten artykuł w PDF możesz wgrać w telefon i zabrać ze sobą w drogę!

Oryks

Mistrz przetrwania w skrajnie niesprzyjającym klimacie. Poci się dopiero wtedy, gdy temperatura jego ciała przekroczy 45 stopni. Dość częstym widokiem jest oryks na grzbiecie wydmy: zwierzęta stają tam w przewiewie, by schłodzić ciało. Oryks potrafi przez całe życie obyć się bez wody: wystarcza mu wilgoć dostarczana przez rośliny, choć rzecz jasna gdy zdarzy się oczko wodne to z niego korzysta.

Zarówno samce jak i samice mają rogi. U samic są one nieco dłuższe (do obrony młodych przed drapieżnikami), zaś samce mają rogi krótsze i bardziej masywne. Zdarzają się też jednorożce: to szczególnie bitne samce i lepiej ich nie denerwować! Młode oryksy są brązowe, dorosłe osobniki mają charakterystyczną szarą barwę.

Ponieważ żyją w terenie gdzie trudno o pożywienie, zwykle występują pojedynczo lub w niewielkich grupach. Duże stada zobaczyć można tylko tam, gdzie jest stały dostęp do wody. Niekiedy przed lodge zostawiany jest blok soli, dzięki czemu zwierzęta regularnie przychodzą uzupełnić minerały.

Gdzie zobaczysz: na pustyni Namib, w PN Etosza, na Wybrzeżu Szkieletowym.

Oryksy na pustyni Namib.

Oryksy na pustyni Namib.

W gorącym powietrzu oryksy wyglądają jak impresjonistyczny obraz.

W gorącym powietrzu oryksy wyglądają jak impresjonistyczny obraz.

Pustynny słoń

Ma nieco dłuższe nogi niż jego kuzyni z sawanny. Przydaje się to podczas wędrówek w poszukiwaniu wody. Potrafi przewędrować nawet 80 km dziennie, by dojść do oczka wodnego.

Przywódczynie stada mają w pamięci mapę terenów – dzięki swej wiedzy potrafią odnaleźć miejsca, gdzie mogą napoić swe stado. Są miejsca, gdzie woda sączy się pod piaskiem – zatem słonie nogami, trąbami i kłami wykopują doły. Nawet do dwóch metrów głębokości! Gdy woda pojawi się na powierzchni korzystają z niej także żyrafy, antylopy, ptaki. Każdy, kto jest w pobliżu! Dlatego od obecności słoni zależy życie wielu innych pustynnych zwierząt.

Pustynne słonie często odwiedzają camping w Purros – zwłaszcza w porze suchej. Trzeba o tym pamiętać i nie oddalać się od samochodu, bo może się zdarzyć, że słoń wyjdzie nam zza łazienki! W Palmwag jest zaprzyjaźniony z campingiem słoń, któremu zdarza się przechodzić między namiotami. Przeczytaj o wolontariacie ze słoniami w EHRA!

Gdzie zobaczysz: Purros, okolice Twyfelfontein, Brandberg, Palmwag.

Pustynny słoń w Purros.

Pustynny słoń w Purros.

Słoń z mamą.

Słoń z mamą.

Surykatki

Ikona Kalahari. Żyją w stadach liczących po kilkanaście osobników, gdzie tylko samiec i samica alfa mają młode. Cała reszta stada pomaga im je wychować. Gdy młode dorosną część opuszcza rodzinne stado, by założyć własny gang.

Całe dnie spędzają na poszukiwaniu jedzenia. W wygrzebywaniu go z ziemi pomagają im ostre pazury. Choć surykatki są niewielkie to polują zawzięcie na skorpiony: to ich ulubione danie obok pędraków, larw i żuków. Co ciekawe surykatki są odporne na jad skorpionów. Młode przechodzą trening polowania. Najpierw przynosi się im martwego skorpiona, by oswoiły się z jego wyglądem i budową. Potem dostają skorpiona żywego, ale z odgryzionym żądłem. Egzaminem dorosłości jest upolowanie dorosłego skorpiona.

Gdzie zobaczysz: na wschodzie Namibii, na terenach Kalahari. Największe szanse są tam, gdzie żyje oswojone stado (np. Bagatelle Lodge). Zajrzyj do wpisu o safari z surykatkami w Botswanie.

Surykatki mają ostre pazury!

Surykatki mają ostre pazury!

Uchatki

Uchatki od fok różnią się niczym psy od kotów. Niby to samo, a zupełnie co innego. Co ciekawe zdaniem badaczy uchatki mają wspólnego przodka z … niedźwiedziami brunatnymi. Ich szkielet podobny jest do niedźwiedzi, na końcu tylnych płetw mają też solidne pazury. Występują wzdłuż Wybrzeża Szkieletowego, a że dorosła uchatka zjada kilkanaście kilogramów ryb dziennie – są szczerze nielubiane przez miejscowych rybaków. Największa kolonia uchatek dostępna do zwiedzania jest na Cape Cross.

Naszą jesienią (czyli namibijską wiosną) – od października/listopada rodzą się młode. Większość z nich nie dożyje pierwszych urodzin. Ich największym wrogiem jest słońce i… woda, bo uchatki muszą się nauczyć pływać. Gdy prąd porwie je w głąb morza – niektóre nie mają sił by wrócić na ląd i toną… Wędrując pomostem na Cape Cross ogląda się codzienne życie tych zwierząt. Warto jednak mieć coś do zakrycia nosa, bo czasem zapach jest tu mocno nieprzyjemny. Cóż, rozkładające się ryby nie pachną różami…

Gdzie zobaczysz: rezerwat Cape Cross (sprawdź aktualne godziny otwarcia! Zwykle 10-17), rejs z Walvis Bay (łodzią lub kajakiem!) oraz wzdłuż całego Wybrzeża Szkieletowego.

Uchatki z Cape Cross.

Uchatki z Cape Cross.

Nie przeszkadzać!

Nie przeszkadzać!

Łuskowiec

Te urocze zwierzęta są skrajnie zagrożone. Wyglądają niczym prehistoryczne smoki, jednak są zupełnie nieszkodliwe dla ludzi. Niestety ludzie są ich największym wrogiem, a konkretnie wiara Chińczyków w „magiczną” moc łusek. No comment….

O życiu i zwyczajach łuskowców wciąż wiemy bardzo mało, a prekursorką badań nad nimi jest Maria Diekmann prowadząca ośrodek chroniący wiele różnych zwierząt i przywracający je naturze (więcej o REST tutaj).

Gdzie zobaczysz: teoretycznie są w PN Etosza ale zobaczenie łuskowca na wolności to jak wygranie w totka. Największe szanse są w REST koło Outjo (ale sprawdź, czy ośrodek jest już otwarty dla turystów!).

Spacer z łuskowcem w REST.

Spacer z łuskowcem w REST.

To niezwykle urocze zwierzęta!

To niezwykle urocze zwierzęta!

Ratel miodożerny

Zwany też miodożerem, ale poza miodem lubi też mięso. Jego mocne szczęki skruszą kości, a w ich poszukiwaniu nie waha się penetrować śmietników ludzi. O ratelach mówi się, że to najodważniejsze zwierzęta na świecie. Z drogi ustępują im nawet słonie! Mają bardzo skuteczną technikę obrony: gdy czują się zagrożone strzykają śmierdzącą cieczą w przeciwnika.

Poza tym mają dość luźną skórę: gdy lew złapie go za kark, ratel potrafi się obrócić, ostrymi pazurami atakując jądra napastnika. Nic dziwnego, że na ratele polują tylko młode lwy i tylko raz w życiu…

Gdzie zobaczysz: PN Etosza, najchętniej odwiedzanym przez ratele jest camping Halali.

Ratel na campie Halali (Etosza).

Ratel na campie Halali (Etosza).

Śniadanie na śmietniku...

Śniadanie na śmietniku…

Czarny skorpion

Jedyny, który wychodzi w ciągu dnia na polowanie. Jego jad jest śmiertelny dla ludzi. Na szczęście większość czasu spędza w ukryciu czekając na ofiary.

Kolor pancerza zawdzięcza związkom żelaza i manganu. Podobnie jak inne skorpiony świeci w świetle UV. Zdaniem niektórych badaczy pancerz skorpionów pełni funkcję… oczu. Dzięki niemu są w stanie rozpoznawać otoczenie nawet gdy zakryje się im oczy. Czarny skorpion jest jednym z przedstawicieli „Pustynnej piątki” (pozostałymi są gekon palmato, pająk biała dama, piaskonurek oraz pustynny kameleon).

Gdzie zobaczysz: podczas safari „Living Desert Tour” na pustynię Namib organizowanych ze Swakopmund

Czarny skorpion - nie wchodź mu w drogę!

Czarny skorpion – nie wchodź mu w drogę!

To ja się tu schowam...

To ja się tu schowam…

Góralek

Wygląda niczym skrzyżowanie świnki morskiej i świstaka. Genetycznie jest spokrewniony ze słoniem. Zdaniem badaczy oba zwierzęta mają podobny układ kostny (rzecz jasna u góralka odpowiednio pomniejszony!). Góralek ma siekacze, które rosną przez całe życie (podobnie jak ciosy słonia).

Co ciekawe jego odchody były dawniej wykorzystywane w tradycyjnej medycynie (wywar działał przeczyszczająco), zaś zmieszane z trawami były palone przez Buszmenów w fajkach. Skrystalizowany mocz góralków to hyraceum – do dziś wykorzystywany jako składnik perfum z naturalnym piżmem.

Góralki wymieniane były już w Biblii – a że nie wiedziano niegdyś o jakie zwierzę chodzi tłumaczono to jako m.in. borsuk. W języku afrykanerskim są nazywane dassie, po angielsku to rock hyrax.

Gdzie zobaczysz: Spitzkoppe, Waterberg, Fish River Canyon

A kuku!

A kuku!

Gadatliwy góralek (Waterberg).

Gadatliwy góralek (Waterberg).

Żurawie rajskie

Ich pióra mają błękitny połysk, stąd po angielsku są nazywane „blue crane”. W RPA są narodowym ptakiem (tam jest ich całkiem sporo) natomiast w Namibii żyje mniej niż 50 par tych pięknych ptaków.

Wszystkie namibijskie żurawie rajskie żyją w Etoszy. Jeśli traficie tu w styczniu wypatrujcie brązowych puchatych kulek spacerujących między trawami (i nogami rodziców!). Wyglądają uroczo! Więcej o żurawiach w artykule poświęconym tym pięknym ptakom.

Gdzie zobaczysz: okolice oczek wodnych Salvadora – Charisaub oraz Fisher Pan (PN Etosza)

Rzadki widok - tyle żurawi!

Rzadki widok – tyle żurawi!

Rajskie żurawie z maluchami.

Rajskie żurawie z maluchami.

Sekretarz

Patroluje równiny Etoszy w poszukiwaniu jedzenia. W polowaniu pomaga mu mocny dziób oraz długie nogi, które w dolnej części są bardzo słabo ukrwione. Dzięki temu nawet jeśli wąż go ukąsi – nie robi mu żadnej krzywdy. Technika polowania jest prosta i skuteczna. Gdy ptak zobaczy węża uderza w niego całą mocą swej nogi. Czasem wygląda to, jakby tańczył w podskokach! Nic dziwnego, że jego druga nazwa to „wężojad”, choć żywi się też drobnymi ssakami i gryzoniami.

Sekretarz swą nazwę zawdzięcza majestatycznej postawie (to całkiem spory ptak bo ma ponad metr wysokości). Sylwetka przypomina orła. Jego głowę zdobią czarne pióra sterczące niczym gęsie pióra osadzone za uchem urzędnika. Całość sprawia bardzo dostojne wrażenie!

Istnieje teoria, że nazwa „sekretarz” (ang. Secretary bird) pochodzi od arabskiego saqr-et-air co oznacza „ptak – myśliwy”. To prawdopodobne, bo sekretarze występują od Afryki Południowej do terenów subsaharyjskich – stąd ptak ten znany był też arabskim mieszkańcom Afryki.

Gdzie zobaczysz: park narodowy Etosza

Sekretarz na patrolu...

Sekretarz na patrolu…

Atak!

Atak!

Więcej opowieści o Namibii i tamtejszych zwierzętach w mojej książce „Namibia. Przez pustynię i busz„. Do kupienia z autografem w sklepie NAMIB.pl

Jest już ebook – Namibia. Poradnik Self-drive” dostępny w sklepie internetowym: www.NAMIB.pl


(c) AfrykAnka.pl

Może Cię zainteresuje...

Zostaw komentarz