Zacznijmy od tego, że wcale nie planowałam Swagmana w mojej garderobie. Kurtka Wolfhound była spełnieniem moich podróżniczych marzeń (o ubraniach Helikona piszę TUTAJ). Ale życie napisało swój własny scenariusz…
Spis treści:

Swagman – doskonały na upały i zimno.
Coś tracisz, by coś zyskać
Znacie ten stan: samolot ląduje po całonocnym locie, człowiek jest półprzytomny, ktoś cię popycha spiesząc się do wyjścia… W takiej chwili łatwo coś przeoczyć. Na przykład kurtkę, która się zsunęła gdzieś do tyłu. Gdy godzinę później się zorientowałam, że jej nie mam – było już za późno. Cóż, ktoś w Ethiopian Airlines ma świetną kurtkę – niech mu służy jak najlepiej.
Chciałam ją sobie po prostu odkupić, ale… nie było mojego rozmiaru. Tymczasem szykowałam się na półtora miesiąca w Botswanie. Odkrytymi autami. Safari od świtu. Zimą! Nie muszę wam mówić, jak bardzo jest tu rześko…

Botswana, Ntwetwe Pan, lipiec – co ja wam będę pisać…

Rześkość poranka w odkrytym aucie safari…
Swagman – wielofunkcyjne poncho
I tu pojawił się w moim życiu Swagman Roll. To wielofunkcyjne poncho, będące swoistym hołdem Helikon-Tex dla dawnych wędrowców i traperów. Stąd zresztą nazwa swagman: bowiem w XIX wieku tym słowem określano wędrownego robotnika, który szukał sezonowej pracy, a swój dobytek miał w tobołku zwanym swag, a potocznie stało się określeniem włóczęgi.
Jeździłam z tym poncho w Namibii w maju (początek zimy) oraz Botswanie (czerwiec-lipiec, zima w pełni). Początkowo nie byłam do niego przekonana: czasem jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Kurtka to konkret, a poncho? Jednak zabrałam je w teren i wygląda na to, że dołączy na stałe do ubrań wyprawowych – przynajmniej tam, gdzie jeżdżę odkrytymi autami.

Poncho w Namibii, zdjęcia o świcie.
Najczęściej Swagman Roll służył mi jako poncho, bo chroni też przed wiatrem, a ponieważ ma zapięcia można je nosić jak dłuższą kurtkę. Zaś kiedy temperatury wzrosną (bo na południu Afryki nocą jest z 6-10 st, a w południe 25-30), można nim przykryć torbę foto, by się sprzęt nie ugotował.

W delcie Okawango poncho chroni torbę foto przed słońcem.
Wykorzystywałam też Swagmana jako koc (w cieplejsze noce oraz w hotelach, gdzie było czasem za zimno by spać tylko pod lekką kołdrą) i śpiwór, choć gdy jest zimniej to muszę spać wtedy w ubraniu termicznym.

Swagman Roll jako śpiwór.

Na biwaku poncho się bardzo przydaje.
Może też służyć jako podpinka do hamaka – tej opcji jeszcze nie testowałam ale wygląda na to, że sprawdzi się doskonale.
Swagman na przygody
Poncho ma własny worek oraz kieszeń, która może służyć do spakowania go aby zajmował jak najmniej miejsca. Ma też mniejszą kieszeń zapinaną tylko na rzepa, idealną by wrzucić coś, co chcesz mieć szybko pod ręką (np. telefon). Trzeba przyznać, że projektanci Helikon-Tex pomyśleli o wszystkim!

Pod aplikacją z kitenge jet podręczna kieszonka.
Oczywiście nie oparłam się pokusie i naszyłam aplikację z tkaniny kitenge – man teraz piękną stylówkę z sukienką 🙂

Poncho + sukienka czyli ja w podróży!
Swagman nie jest ubraniem dla każdego: jeśli jeździsz samochodem (zakrytym), nocujesz w lodge, to raczej go nie wykorzystasz. Ale na safari odkrytymi autami, z biwakami, płynięciem mokoro na nocleg – sprawdzi się doskonale.
Ja bardzo lubię otulać się nim w lodowate poranki – zakrywa też dużo ciała, a że zwykle jeżdżę w sukienkach jest to dla mnie idealna opcja. Zaś dzięki temu, że może być przewiewny, wykorzystuję go też w upalne dni: bo stanowi dobrą izolację przed upalnym słońcem.
Jeśli zatem wyruszasz po przygody (nie tylko do Afryki), Swagman może stać się twoim doskonałym kompanem podróży!

Swagman Roll chroni też przed wiatrem.

Poncho spakowane we własną kieszeń.
(c) AfrykAnka.pl | Anka Olej-Kobus
