Dlaczego żuk gnojowy toczy kulkę? Legenda z Ghany

Afryka | opowieść

przez AfrykAnka

Na safari często można zobaczyć żuka gnojowego, który mozolnie pcha przed siebie ogromną kulkę odchodów. Dlaczego tak robi? Wyjaśnia to piękna legenda z Ghany. W mojej książce „Dlaczego pawian nie lubi żółwia?” nie ma tej opowieści, jest za to historia jak pająk Anansi przyniósł ludziom opowieści i wiele innych ciekawych historii. Zaś o żuku gnojowym i innych zwierzętach obserwowanych na safari przeczytasz w książce „Zwierzęta Afryki. Przewodnik na safari

"Zwierzęta Afryki. Przewodnik na safari" kliknij i kup z autografem.

„Zwierzęta Afryki. Przewodnik na safari” kliknij i kup z autografem.

Dlaczego żuk gnojowy toczy kulkę?

Pająk Anansi był uważany za najsprytniejsze stworzenie. Potrafił przechytrzyć węża i lamparta oraz wyjść cało z każdej opresji. Jedne zwierzęta go podziwiały, inne nie lubiły. Pająk jednak nie przejmował się niczyimi opiniami o sobie, a najważniejsze dla niego było jego pole kukurydzy. Anansi miał też syna Kweku, który odziedziczył po nim rozum i podobnie jak tata z zapałem uprawiał swoje pole kukurydzy. Nadszedł jednak rok, gdy nie spadła ani kropla deszczu. Kweku co dzień patrzył z nadzieją w niebo i z rozpaczą na usychającą kukurydzę.
– Co tu robić? – myślał gorączkowo, wędrując przez kruszące się w słońcu rośliny. Wtem zobaczył Kameleona.
– Czemu jesteś taki smutny? – spytał Kameleon.
– Ta przeklęta susza zniszczy wszystkie plony i będziemy głodować. – pożalił mu się Kweku.

– Wiem jak temu zaradzić. – kameleon uśmiechnął się i zdradził pająkowi swój sekret. – Weź dwa nieduże patyki i delikatnie dotknij nimi w moje plecy śpiewając magiczną pieśń:
Wodo, wodo, idź do góry,
ześlij Ziemi piękny deszcz!

Pająk zrobił tak, jak polecił mu kameleon, a ledwie skończył śpiewać, z nieba spadł deszcz.
– Kameleonie, dziękuję ci z całego serca! – zawołał uradowany pająk. Był uratowany!

Kameleon na rysunku Marianny Jagody z książki "Dlaczego pawian nie lubi żółwia" oraz na zdjęciu.

Kameleon na rysunku Marianny Jagody z książki „Dlaczego pawian nie lubi żółwia” oraz na zdjęciu.

Gdy kilka dni później Anansi zobaczył pole swego syna, aż skręcił mu się ogon z zazdrości. Wszystkie rośliny były zielone, a kolby pęczniały od dojrzewającej kukurydzy. Kweku opowiedział ojcu jak kameleon uratował jego zbiory, więc Anansi bez namysłu udał się na poszukiwania. Gdy w końcu go spotkał, poprosił o pomoc. Jednak pająk pomyślał, że skoro drobne patyki mogły zesłać deszcz, to duże kije będą jeszcze bardziej skuteczne. I zamiast delikatnie dotknąć pleców kameleona, uderzył go tak mocno, że ten wyzionął ducha.

– Co ja narobiłem – zawołał zrozpaczony pająk. Jednak bardziej niż śmierć zwierzęcia martwiła go kara, jakiej mógł się spodziewać, bo kameleon był ulubieńcem Stwórcy. Zatem wciągnął martwe ciało wysoko na drzewo, aby nikt go nie odnalazł.

W tym momencie pojawił się jego syn, pytając ojca jak mu poszło z przywoływaniem deszczu.
– Kiepsko mój synku – powiedział pająk udając troskę. – Bo kameleon schował się wysoko na drzewie i nie chce zejść.
– Poproszę go, aby ci pomógł – zaofiarował się syn. Jednak gdy wszedł na drzewo i dotknął kameleona, ten spadł na ziemię.
– Coś ty narobił! Zabiłeś kameleona! – zaczął lamentować Anansi.
– Nic złego się nie stało. – odparł Kweku patrząc ojcu w oczy, bo przejrzał jego podstęp. – Stwórca okropnie się pogniewał na kameleona i obiecał worek złotych monet temu, kto go pokona. Idę zatem po nagrodę!
– Ani mi się waż! – krzyknął Anansi. – Nagroda jest moja, to ja go zabiłem!

Pająk Anansi na rysunku Marianny Jagody z książki "Dlaczego pawian nie lubi żółwia" oraz na zdjęciu.

Pająk Anansi na rysunku Marianny Jagody z książki „Dlaczego pawian nie lubi żółwia” oraz na zdjęciu.

Jednak gdy pokazał martwego kameleona Stwórcy, ten postanowił ukarać chciwego pająka. Zamknął ciało przyjaciela w okrągłej kuli i nakazał, aby Anansi do końca życia toczył ją jako pokutę, a z kary zostanie zwolniony dopiero wtedy, gdy jakieś inne stworzenie weźmie na siebie jego obowiązek. Oczywiście nikt nie miał ochoty pomóc pająkowi. Zatem dzień po dniu, w słońcu i deszczu, Anansi wędrował z kulą przed sobą, aż pewnego dnia spotkał żuka.

– Kochany żuczku – zaczął przymilnie Anansi. – Czy nie zechciałbyś na chwilę mnie zastąpić? Tak bardzo chciałbym zobaczyć mego synka…
– Ale obiecujesz, że wrócisz? – upewnił się żuk, który był niezwykle uczciwym stworzeniem i zawsze dotrzymywał obietnic, ale trochę obawiał się podstępu.
– Oczywiście mój kochany żuczku! Przecież nie zostawię cię z moim kłopotem!

Ale gdy tylko pozbył się kuli, Anansi uciekł czym prędzej. Od tej pory kryje się między drzewami, tka sieć i już nie uprawia kukurydzy, żeby Stwórca nie mógł go odnaleźć. A żuk? Wciąż toczy kulę i nie traci nadziei, że w końcu pewnego dnia uda mu się ją oddać pająkowi…

Więcej afrykańskich legend znajdziesz w książce „Dlaczego pawian nie lubi żółwia?” zaś o żuku gnojowym oraz innych zwierzętach obserwowanych na safari piszę w książce „Zwierzęta Afryki. Przewodnik na safari„, przeczytaj rozdział o słoniach i lampartach.

Kliknij i kup od autorki!

Kliknij i kup od autorki!

Idealna książka dla wszystkich miłośników zwierząt i Afryki.

Idealna książka dla wszystkich miłośników zwierząt i Afryki.


(c) Anka Olej-Kobus | AfrykAnka.pl

Może Cię zainteresuje...