Co zabrać dla dzieci na miejscu? 9 praktycznych pomysłów.

Ponieważ regularnie pytacie mnie, co zabrać dla dzieci, zebrałam dla was kilka praktycznych porad. Skoro już bierzecie coś na drugi koniec świata, warto by była to rzecz sensowna!

Co zabrać dla dzieci:

  1. Przede wszystkim weź rzeczy trwałe i dobrej jakości. Lepiej już nic nie przywozić, niż dawać dziecku zabawkę, która zaraz się rozpadnie. Jego rozpacz po stracie będzie ogromna i nie do ukojenia, bo mówimy o dzieciach, których rodziców nie stać na zabawki.
  2. Świetnie sprawdzają się zabawki społeczne, czyli takie które posłużą wszystkim dzieciom w wiosce. Rewelacyjna jest zwykła skórzana piłka (najlepiej od razu z pompką) oraz różnego rodzaju piłki gumowe, piankowe, kauczukowe etc.
    Na całym świecie dzieciaki lubią grać w piłkę!

    Na całym świecie dzieciaki lubią grać w piłkę!.

    3. Dobrym pomysłem są długopisy, ołówki (ale sprawdź, czy aby nie dostaniesz ich taniej na miejscu). Pomyśl o swoim carbon footprint!  Najlepiej jest podarować je nauczycielowi lub dyrektorowi szkoły, jeśli nie znasz takiej osoby możesz dać je lokalnemu przewodnikowi.
    4. Dobrym pomysłem do zabrania dla szkoły są środki opatrunkowe i odkażające rany.

W szkole z pewnością przydadzą się kredki i zeszyty.

W szkole z pewnością przydadzą się kredki i zeszyty.

5. Jeśli masz możliwość – weź książki dla dzieci po angielsku. Będą świetną pomocą w nauce języka. Może znajdziesz nawet takie książki o Polsce?

Co zabrać dla dzieci? Książki są super pomysłem!

Co zabrać dla dzieci? Książki są super pomysłem!

6. Zamiast flamastrów (szybko wysychają i się wypisują) znacznie lepsze będą kredki do temperowania (nożyk do ich zaostrzenia zawsze się znajdzie) lub dobrej jakości kredki świecowe.
7. W niektórych krajach bardzo trudno o ubrania dla dzieci: wszelkiego typu sukienki, bluzki, spodenki czy sandały są tam bardzo przydatne. Warto sprawdzić jak wygląda kultura danego kraju, ale biorąc pod uwagę globalizację, większość dzieci na całym świecie nosi ubrania zachodnie (nawet jeśli na potrzeby turystów ich rodzice wciąż zakładają tradycyjne stroje).

Ozdobne gumki do włosów na pewno ucieszą dziewczynki!

Ozdobne gumki do włosów na pewno ucieszą dziewczynki!

8. Balony to rzecz, która zawsze przynosi dużo radości, podobnie jak wszelkiego typu maskotki czy kolorowe gumki do włosów. Ale miej świadomość, że tam, gdzie jest busz/kolczaste krzewy – balony błyskawicznie stają się śmieciami.

Jeśli umiesz robić zwierzaki z balonów - wzbudzisz furorę!

Jeśli umiesz robić zwierzaki z balonów – wzbudzisz furorę!

Balony dają dużo radości.

Balony dają dużo radości.

9. Jeśli masz ze sobą pacynkę, możesz sprawić wiele radości dzieciakom prowadząc z nimi rozmowę: pacynka pyta o ich szkołę i zabawy. Dla dzieci na całym świecie to wielka frajda, by odpowiedzieć gadającemu pluszakowi, choć może się zdarzyć, że nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziały i będą początkowo onieśmielone.

Pacynka żyrafka "rozmawia" z dziećmi.

Pacynka żyrafka „rozmawia” z dziećmi.

Czego nie zabierać:

  • Słodyczy – próchnica jest ogromnym problemem tam, gdzie docierają turyści.
  • Skomplikowanych zabawek nie działających po zgubieniu jednej części.
  • Zabawek nie odpornych na piasek i kurz.

Najlepiej jest, gdy prezenty wręczamy rodzicom dzieci, miejscowej starszyźnie, lub osobie będącej przewodnikiem lokalnej społeczności. On rozdzieli to dalej. Wręczając zaś rzeczy przypadkowo spotkanym osobom zaburza się hierarchię i uczy ludzi, by na widok turysty rzucali się na niego z wyciągniętymi rękoma. Byłam świadkiem, jak w Ugandzie dzieciaki dosłownie zaatakowały tłumem, turystę z drobiazgami dla nich. Wygrywały najsilniejsze i najwyższe. A nie o takie spotkanie wszak wam chodzi, prawda?

Gdy jest jedno dziecko sprawa jest prosta, ale gdy jest tłum...

Gdy jest jedno dziecko sprawa jest prosta, ale gdy jest tłum…

"Komitet powitalny" w Ugandzie. I KAŻDE z tych dzieci, ma nadzieję, że uda mu się coś od ciebie dostać...

„Komitet powitalny” w Ugandzie. I KAŻDE z tych dzieci, ma nadzieję, że uda mu się coś od ciebie dostać…

Przed wyjazdem zastanów się dobrze, co zabrać dla dzieci, aby było naprawdę przydatne. Zawsze warto wiedzieć jak najwięcej o miejscu, do którego jedziemy. Porozmawiaj z miejscowym przewodnikiem lub innymi podróżnikami (na tematycznych forach i social media), jakie są potrzeby miejscowych ludzi i ich relacje z turystami.

Dwa przykłady niewłaściwej pomocy:

Pierwszy z Kambodży. Na jez. Tonle Sam woziło się  do szkoły turystów. Wzruszeni kupowali dzieciom zeszyty, dzieci im dziękowały, robiły występ i wszyscy byli szczęśliwi. Następnie nauczyciel oddawał zeszyty do sklepiku, dzieląc się zyskiem ze sprzedawcą…

Drugi z Afryki. Na turystach ogromne wrażenie zrobiło, że dzieci śpią w łóżkach na gołych deskach. Pojechali zatem do miasta i przywieźli materace. Które potem stały bezużytecznie, bo miejscowe dzieci od urodzenia spały na klepiskach i po prostu na materacach było im niewygodnie…

„Można nie pomagać, można znaleźć wiele racjonalnych argumentów dla konkretnych przypadków, aby nie pomagać. Ale to nic nie zmieni. Nadal będą głodni, chorzy, cierpiący, potrzebujący. Lepiej zgrzeszyć nadmiarem dobroci i naiwności, niż nadmiarem kalkulacji i nieufności.” o. Fabian Kaltbach OFM

Nie sposób się nie zgodzić z tym cytatem, ale… zdziwilibyście się, jak OGROMNY biznes powstaje na nieprzemyślanej i impulsywnej dobroci. Dlatego koniecznie zajrzyjcie na stronę www.podrozeaprawadziecka.pl gdzie dowiecie się więcej o problemach jakie niosą ze sobą wizyty w szkołach, turystyka sieroca, wolontariat z dziećmi i wykorzystywanie dzieci jako atrakcji turystycznej.

Posłuchaj audycji o wolunturystyce Kamili Kielar „Drzazgi świata” – „Zapotrzebowanie na sieroty”

Przeczytaj wpis o wykładach TED – inspirująco o pomocy i pomaganiu!


(c) AfrykAnka.pl

Może Cię zainteresuje...

2 komentarze

Dosia 30 marca, 2021 - 1:06 pm

Ania. Bardzo sie z Tobą zgadzam. To wogole jest trudny temat. Nie wiem co powiesz, ale nam się bardzo sprawdzają zabawki z jajek niespodzianek, są malutkie wiec możemy ich wziąć dużo, a na olx często są ogłoszenia i ludzie oddają je za darmo. Ja mam nawyk zbierania ich bo u „nas” często się poniewierają, często dzieci zjedzą czekoladkę, zobaczą co tam za niespodzianka i tyle. Często rodzice wyrzucają je do kosza, wszyscy znajomi wiedza ze maja mi je zbierać hahah 😉

Powtórz
AfrykAnka 30 marca, 2021 - 1:09 pm

Tak, temat niełatwy i wraca jak bumerang. Ja najchętniej zabieram zabawki „społeczne” typu piłka, którą może się bawić wiele dzieci. Ale pomysł z tymi zabawkami z jajek też fajny – zwłaszcza jak trafia się do miejsca, gdzie jest ograniczona liczba dzieci 😀

Powtórz

Zostaw komentarz