Angola to miejsce, gdzie nie dotarła masowa turystyka – warto je odwiedzić czym prędzej, nim trafi do katalogów biur podróży. Bo kraj ten jest niesamowicie ciekawy i absolutnie zasługuje na to, by go poznać. Najnowszy program TORRE – „Ostatnie ludy Angoli (kliknij i zobacz program)” powstał właśnie dla tych, którzy chcą zobaczyć niezwykłe i wciąż nie skomercjalizowane miejsca.
Chyba najbardziej znaną „ambasadorką” Angoli stała się królowa Nzinga – serial pokazywał losy władczyni, która (z sukcesem) walczyła z Portugalczykami. Kolejnym filmem było Into the Okavango – epicki rejs jedną z najsłynniejszych rzek, której źródła są właśnie na wyżynach Angoli.
Program Torre stworzony przez Artura Urbańskiego pokazuje niezwykłą mozaikę ludów południowej Angoli: Humbi, Tua, Hakaona, Himba, Cuis, Gambue, Dimba, Muilla, Cubal i Ngendelengo. A może nawet spotkamy panie Zemba, żyjące na pograniczu Namibii i Angoli i będące kuzynkami Humbi.

Dziewczynka Zemba.
Nie zabraknie też fascynujących miejsc: dotrzemy do przepięknego wodospadu Kalandula (przypomina nieco Wodospady Wiktorii tylko… nie ma tu nikogo!) i odległych rejonów nad granica Namibii.

Wodospady Kalandula.
A tak wygląda trasa naszej wyprawy:

„Ostatnie ludy Angoli” – trasa wyprawy TORRE.pl
Nie odkładaj marzeń – dołącz do tej wyjątkowej podróży już dziś. Zostały ostatnie miejsca!
(c) Anka AfrykAnka | Anna Olej-Kobus
